Podsumowanie Dni Gorlic i obchodów Bitwy pod Gorlicami

Tegoroczna majówka przejdzie do historii miasta. Z dwóch powodów – Dni Gorlic, ale przede wszystkim z powodu obchodów stulecia Bitwy pod Gorlicami. Przez cztery dni miasto tętniło życiem bardziej niż kiedykolwiek – od wczesnego poranka do późnych godzin nocnych.

Zaczęło się już w czwartek 30 kwietnia od Festiwalu Smaków na Dworzysku. Ewa Wachowicz, znana z telewizyjnego ekranu jurorka programów kulinarnych, gorliczanka wespół z Rafałem Kuklą, burmistrzem miasta na oczach setek widzów gotowała gulasz po węgiersku, którym potem częstowała zebranych. Było więc pysznie.

Tego samego dnia późnym popołudniem na gorlickim Rynku rozgościła muzyka – folkowa, rockowa, etniczna, żydowska, ludowa i tylko widzowie wiedzą jeszcze jaka. Prawdziwa pigułka gatunków, muzycznej dynamiki. Nic dziwnego, że mimo iż na ratuszowym zegarze była prawie północ, Rynek wciąż był pełen chętnych do rytmicznego podrygiwania.

Ta sama, muzyczna noc była tłem do pierwszej w Gorlicach prezentacji mappingu 3D. Kilkuminutowa prezentacja opowiadała o historii miasta, czasie Bitwy do współczesności.

Piątek 1 maja obudził nas słońcem. Gorliczanie nie dali się długo prosić – wyszli z domów już około godz. 8 i powędrowali na Dworzysko. Tam bowiem swoje stragany porozkładali restauratorzy i gospodynie. Co stragan, to przysmak, od ciast, domowego chleba, wędlin po pierogi, wiosenne kanapki, tradycyjne prołziaki.

Kilkanaście grup rekonstrukcyjnych, orkiestry wojskowe, delegacje z kilku europejskich krajów, duchowni katoliccy, prawosławni, przedstawiciele gminy żydowskiej oraz parafii ewangelicko-augsburskiej – wszyscy spotkali się na uroczystym apelu poległych na cmentarzu nr 91 w Gorlicach. Podczas ekumenicznego apelu poległych w niejednym oku zakręciła się łza wzruszenia.

Po wszystkim grupy i orkiestry pomaszerowały z muzyką na gorlicki Rynek, gdzie odbyła się pokazowa musztra i mały koncert.

Koncertowo było również w Łużnej. Tam, w ogromnym namiocie koncertowym wystąpiła Królewska Orkiestra Symfoniczna z Wilanowa, w patriotycznym repertuarze. Wypełniony po brzegi namiot podśpiewywał cichutko z artystami „Rozkwitają pąki białych róż”...

W piątkowy późnym wieczór ponad tysiąc zniczy zapłonęło na cmentarzu nr 123 w Łużnej. Z oświetlonej gontyny-kaplicy wystrzeliło w górę Światło Pokoju.

Sobotnie południe w mieście to Rajd Starych Samochodów. Było ich kilkanaście, niektóre to naprawdę samochodowe smaczki. Na Rynek przyszło kilkaset osób. Zaglądali pod maski, kukali do wnętrza, przymierzali się do fotela kierowcy.

Kulminacyjnym punktem obchodów była rekonstrukcja epizodu wojennego z Bitwy pod Gorlicami w Sękowej. Historyczna inscenizacja z masą wybuchów, efektów pirotechnicznych, pokazem walki konnicy miała w tym roku szczególnie duży rozmach. Przez blisko dwie godziny na to co działo się na zaimprowizowanym polu walki patrzyło kilka tysięcy ludzi. Potem, jak się to już przyjęło, można było „zwiedzić” pole walki, wejść do okopów, zobaczyć jak wyglądał szpital polowy.

შექმნილია  “ჯამპსტარტ ჯორჯიას” მიერ