mmmmm
uuuu

Władze PRL-u wolały odwoływać się do mitu związanego ze znajdującym się w dzielnicy kopcem, uważanym od wieków za mogiłę Wandy. Z drugiej strony te same władze chciały rozkopać domniemany grób legendarnej księżniczki i usypać w innym miejscu.

Położony jest bowiem blisko kombinatu i zdaniem ówczesnych decydentów amerykańscy szpiedzy mogli z niego robić zdjęcia socjalistycznej technologii. Amerykanie chyba nie byli zainteresowani swoją własną technologią, którą przed wojną sprzedali Rosjanom, ci zaś przekazali ją nam jako wytwór własnej myśli technicznej.

 

qqqq
blll

W walce ideologicznej Wanda odegrała ważną rolę. Fakt, że można było sięgnąć do pogańskiej księżniczki, pozwalał pominąć miejscową tradycję związaną z klasztorem Cystersów w Mogile. Tymczasem to zakon jako pierwszy - już w XIII wieku - zaczął zagospodarowywać te tereny. Na przełomie XV i XVI wieku mnisi mieli tam dużą i nowoczesną jak na owe czasy hutę, co PRL-owska propaganda mogłaby zresztą wykorzystać.

Trzeba by jednak potwierdzić wybitną rolę kulturotwórczą klasztoru w Mogile, a tego komuniści zrobić nie chcieli. Bezpieczniejszy był ateistyczny mit założycielski miasta, a historia "Wandy, co nie chciała Niemca", pasowała do ówczesnych kanonów ideologicznych. Dlatego dziś imię Wandy nosi duże osiedle mieszkaniowe (jedno z najstarszych w Nowej Hucie), klub sportowy oraz stadion w Bieńczycach, a także dom towarowy na os. Wysokim.

 

Powered by  Jumpstart Georgia